niedziela, 11 marca 2018

Targi "Meble Polska 2018"




  Tym razem gościnnie notatkę napiszę mój mąż, który miał przyjemność spędzić jeden dzień na targach "Meble Polska 2018", które odbyły się w Poznaniu w dniach 6-9.03.2018. Wspomniane targi meblowe są uważane za największe w Polsce oraz można uznać, że jest to na prawdę wielkie wydarzenie dla polskiego ( i nie tylko) przemysłu i designu.

   

Na targach zjawiłem się drugiego dnia i spędziłem tam ponad 6 godzin. Zacząłem oglądanie wystawodawców od największej z hall, która na wstępie przywitała nas ekspozycją raczej każdemu znanej firmy BRW. Jak i u pozostałych firm tak i tu skupiałem się raczej na meblach kuchennych i przyznaję, iż pierwsze wrażenie było bardzo pozytywne. Prezentowane kuchnie nie były niesamowicie odkrywcze czy też nie onieśmielały designem, raczej prezentowały wszystkim dobrze znaną i lubianą przez ogół szeroko pojętą elegancje i nowoczesną estetykę z nutką klasyki. Przeważały lakiery, frezowane fronty oraz lubiane przez wielu kompozytowe blaty i wyspy. Niemal każda z prezentowych  na targach [ nie tylko przez BRW ] kuchni posiadała wyspę, rzadko kiedy wybijającą się czymś ciekawszym niż bezpośrednio położony na nią blat przeznaczony do jedzenia wykonany np. z drewna. Innymi słowy dla każdego coś dobrego, w ładnie podanej formie.
   Nowa kolekcja mebli salonowych tak jak i kuchnie nie powalała ale wygalała odpowiednio nowocześnie, bez przesadnych udziwnień, co za tym idzie może i będzie się podobać wielu, tym bardziej w swojej prezentowej formie bieli i jasnego dębowego drewna.
   Kolejne większe firmy które mieliśmy przyjemność oglądać takie jak Meble Wójcik czy Szynaka, które również znajdowały się w tej samej hali, moim zdaniem również nie pokazały nic obrazoburczego, a raczej naturalną ewolucje poprzednich kolekcji. W meblach młodzieżowych dominowały kolory ciemne, jak grafit czy fiolet łączone często z równie ponurym drewnem - "nieco smutna elegancja".
   Następne dwie hale obfitowały w meble tapicerowane - krzesła, fotele, kanapy, łóżka oraz wszelkiej maści siedziska i stoły. Oczywiście jedno z największych w tej kategorii stoisk przypadło Halmarowi, który jak zwykle prezentował dużo, skrzętnie ukrywając tą ilością ciekawsze nowości swojej oferty, lecz niestety nie było mi dane zobaczyć ich wszystkich.
   Ostanie cztery najmniejsze metrażowo halle, oraz spora cześć jednej z poprzednich powierzchni wystawienniczych, była kompletnym kalejdoskopem różności. Od mebli, drewnianych przez wszelkiej maści meblarstwo, a na ogromnej ilości akcesoriów,  przyborników i innych wypełniaczy przeznaczonych do dekoracji wnętrz kończąc. Jak łatwo się domyśleć była to część targów którą udało mi się obejrzeć najszybciej z racji dużej ilości mniej interesującej mnie treści, ale mimo to znalazło się kilka stanowisk z meblami kuchennymi które wprawiły mnie nie tyle w zachwyt, co zainspirowały do odważniejszych połączeń kolorów oraz nakierowały na to co w tym roku może zacząć żywo pojawiać się w większości kuchni. Jedną z tych firm była firma ErnestRust, zaprezentowana przez nich garderoba jeszcze długo będzie dla mnie wzorem dobrze zagospodarowanego pomieszczenia.
    Już na sam koniec opisze moje spostrzeżenia, i inne teorie palcem po wodzie pisane, mianowicie :
- Drewno! Meble wykonane w całości z drewna (bez jakichkolwiek przełamań kolorystycznych lub kolorowych akcentów) czy to prawdziwego czy to z płyty meblowej imitującej powracają do łask. W porównaniu z zeszłym rokiem tego typu mebli było znacznie więcej, czyżbyśmy gustami znów zataczali koło?
- Nie nowy i nie tani niegdyś design dla mas. Mówię tu o od dawna podobających się mnie jak i wielu innym  stołach / szafkach i wszelakich elementach wystroju wykonanych w całości lub częściowo ze stalowych czarnych ram. Coś co jak powiedziałem w meblarstwie widzieliśmy od dawna, w cenach onieśmielających wielu, teraz przebiło się do szerszej świadomości i coraz więcej producentów wprowadza takie rozwiązania do swojej oferty, tym samym staje się przystępniejszy cenowo.
- Odważniejsze połączenia i ciekawsze materiały w kuchniach. Stal i miedź jako materiał i kolor do tej pory można było kojarzyć z kuchnią. Ale rdza ? - raczej nie. Od jakiegoś czasu na rynku za sprawą miedzy innymi firmy Egger, mamy na rynku rdzawe płyty i blaty kuchenne do tej pory raczej omijane. Sytuacja w tym na szczęście uległa zmianie. Rdzawe blaty można było znaleźć w kilku kuchniach, co w połączeniu z grafitem dawało wspaniały efekt. To samo tyczy się ww. miedzi i stali [ które również dostępne są w postaci płyt wiórowych lub akrylowych ].











































    Kiedyś szczytem nowoczesnej kuchni była czerń i biel, od niedawna grafit/antracyt dobrze umościł się na rynku, czy teraz przyszła kolej na nowe bliższe codzienności kolory ? Mam taką nadzieje.
 
   A czy ktoś z was miał tą przyjemność odwiedzić tegoroczne targi lub widział je w telewizji / internecie? Może macie podobne zdanie co ja, a może wręcz przeciwnie, piszcie chętnie o tym usłyszę.


10 komentarzy:

  1. Zazdroszczę wycieczki. Uwielbiam tego typu prezentacje.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Chętnie bym się na takie targi wybrała bo właśnie mebluje mieszkanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to prawda, idealnie miejsce na inspiracje

      Usuń
  3. Nabrałem ochoty na żółte meble :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hihi ja również ostatnio myślę ciągle o żółtym fotelu

      Usuń
  4. Mnóstwo ciekawy inspiracji można zobaczyć na takich targach :) widzę kilka perełek, które chętnie zabrałabym do domu

    OdpowiedzUsuń

Za wszystkie komentarze bardzo dziękuję :)