niedziela, 11 lutego 2018

Powiew wiosny we wnętrzu



1/2

   Mimo, iż śniegu nam znowu usypało po kolana, ja od jakiegoś czasu czuję wiosnę. Zapewne duży na to wpływ mają sklepy wnętrzarskie, które już dobry miesiąc próbują nam uświadomić, że czas najwyższy przygotować dom na jej przyjście. Wiosna jest zawsze kojarzona z narodzinami natury, kolorami i dobrym humorem, dlatego postanowiłam was tym humorem już trochę zarazić.

   Dużo osób przenosi do domów pory roku, ale dekoracje głównie znajdują się na stołach jadalnianych, czy kawowych. Chciałabym wam pokazać, że np. taka wiosna może zagościć w każdym pomieszczeniu, nadając powiew świeżości i pozytywnych emocji.

  Zaczniemy od pomieszczenia mniej oczywistego jakim jest kuchnia. Na pewno dużym wyznacznikiem będą świeże kwiaty w wazonie i zioła w doniczce. Często jako pierwsze spotykamy tulipany i hiacynty. Owoce oraz domowe kompoty lub lemoniady. Jasne, pastelowe dodatki głównie w tekstyliach np. ściereczki czy podkładki. Czasami spotykam się także z wymianą dekoracji okien lub nawet obić mebli nie wspominając już o małych dekoracjach typu króliczki czy baranki zwiastujące wiosnę oraz kojarzone z Wielkanocą.



3/4


5/6


7/8


  W salonie rezygnujemy z dużej ilości kocy i poduszek, zastępujemy je delikatnymi poszewkami, pełnymi kolorów. Wpuszczamy więcej światła dziennego, którym możemy cieszyć się już coraz dłużej. Tutaj także umieszczamy wazony z ciętymi kwiatami, aby zapach mógł roznosić się po całym domu. W takich stylizacjach znajdziemy również w wielu wnętrzach książki o pozytywnym myśleniu, zdrowym odżywianiu, ćwiczeniach oraz plannery - wiosna to czas zmian i przemyśleń, lub po prostu postanowień typu "do lata na pewno schudnę".








  Sypialnia przestaje być miejscem schronienia przed mrozem i staje się oazą spokoju w delikatnym stylu. Rezygnujemy z grubych kołder i potrójnych kocy, na rzecz jasnych cienkich pościeli, czasem nawet w towarzystwie moskitiery oraz baldachimów. Rozsuwamy rolety i ciężkie zasłony, wpuszczamy więcej powietrza. Coraz częściej budzi nas jasny dzień i śpiew ptaków... albo... plotki sąsiadek :).





  Wiosnę możemy również wpuścić do innych pomieszczeń np. łazienki, przedpokoju, biura, pokoju dziecięcego itp...







  Kochani, a czy wy czujecie już wiosnę? Może wolicie zimę i chcecie jej klimat przedłużyć ile się tylko da?

9 komentarzy:

  1. U mnie w domu walentynkowo. Jedynym elementem wiosennym są szafirki, które podarowała mi koleżanka. W mar cu pomyślę o zmianie.
    Twoje inspiracje są bardzo klimatyczne. Na pewno skorzystam z podpowiedzi. Tylko gruszki nie bardzo pasują mi do wiosny.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  2. uwielbiam wiosnę! Kwiaty! Pastelowy róż! :D to są totalnie moje klimaty <3

    dodaję do obserwowanych :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja czekam na wiosnę :) bo w mieśćie zima niezby przyjemna ;)


    ps. skąłdniki herbaty rozmaryn gałązka, imbir świezy, mięta gałązka , cynamon ,ale kora , cytryna/limonka ,wszystko to na bazie czarnej herbaty

    OdpowiedzUsuń
  4. ja do swojego domu tez juz zaczynam wprowadzac po malu wiosnę na parapecie mam wiosenne kwiatki i to na tyle jeszcze poczekam do marca z gruntownymi zmianami

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam taki powiew wiosennej świeżości :)
    A kwiaty w łazience prezentują się wyjątkowo dobrze.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo lubię powiew wiosennej świeżości we wnętrzach. Kwiaty, zioła, pastele i od razu człowiek czuje się lepiej :)
    Pozdrawiam ciepło:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękne, wiosenne wnętrza! Ja już poddałam się letniemu wystrojowi i kupiłam hiacynty, następnie wymieniam pościel. Kiedy dopadł mnie wiosenny nastrój, zima przysypała nas śniegiem, taki psikus :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo podobają mi się takie wnętrza, zwłaszcza te jaśniejsze. Naprawdę super wyglądają😊

    OdpowiedzUsuń

Za wszystkie komentarze bardzo dziękuję :)