poniedziałek, 26 czerwca 2017

Wakacyjny planner z małym dzieckiem


   Już za kilka dni wybieramy się w długaśną podróż, pierwszą wielką podróż w malutkim życiu naszej 4,5 miesięcznej córci Liwii. Jedziemy nad morze, nasze piękne polskie morze. Postanowiłam więc stworzyć krótki planner podróży dla nas i podzielić się nim razem z wami!

  Po pierwsze - dokąd się wybieramy? Od tego oraz daty zależy cała reszta plannera. Wiadomo góry co innego, morze co innego, a mazury czy inne zakątki kraju ( a może i nie) jeszcze co innego. Ważne, aby nasze plany odpowiadały wszystkim podróżującym! - bo najważniejsza jest wspólna dobra zabawa! Wybieramy następnie (zazwyczaj na podstawie budżetu) hotel / pensjonat / motel ... i rezerwujemy...






   No cóż i zostaje nam czekać ( chociaż istnieją także oferty last minute, ale te rzadko sprawdzają się przy małych dzieciach czy pracy na pełen etat).... ale kiedy zbliża się czas wyjazdu zaczynamy od pakowania:




  


   Teraz na spokojnie możemy się rozmarzyć i zacząć planować co i kiedy zwiedzimy, poszukać jaka jest cena za wejściówkę oraz w jakich godzinach, a także dopiąć wszystko na ostatni guzik (zakupy i pozostałe plany). Pamiętajmy koniecznie o zwierzętach i kwiatach, które pozostawiamy w domu, aby zawsze ktoś się nimi godnie zaopiekował, tak abyśmy byli o to spokojni podczas wyjazdu! :)




P.S. Będzie mi bardzo miło jeśli skorzystasz z mojego Plannera i Ty! Klikając na dane zdjęcie - otworzy się nowe okno z wielkością docelową, tak aby łatwo drukować na stronach A4. Jeśli zależy ci na wersji PDF proszę napisz na e-mail: pastelowydomek@gmail.com


4 komentarze:

  1. Naprawdę świetny!!!
    Uściski wakacyjne:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Podoba mi się Twoje podejście do tematu. Ja jeśli czegoś nie zaplanuję to nawet się z domu nie ruszam, a na wakacje to już w ogóle. Według mnie lepiej planować i być przygotowanym niż "iść na żywioł" :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja przed wyjazdem rownież wszystko spisuję :)
    Jelsi moge dodac cos od siebie to do lozeczka turystycznego zawsze piszę kocyk na spód, prześcieradło, podusia i kocyk lub cienka kołdra.
    A do apteczki jeszcze obowiązkowo czopki (jakby był problem z kupą) lub w drugą stronę coś na wstrzymanie i regulację np. rumianek/ziele kobylaka/elektrolity (oczywiscie jesli mialoby sie obyc bez lekarza). U nas jeszcze oprócz żelu na zęby dochodzi nakładka do masowania dziąseł i płyn na ząbkowanie Camilia.
    Biorę też wit. D i wit C (Cebion) w razie jakiegoś delikatnego kataru.
    Poza tym planner bardzo przydatny ;)
    Pozdrawiam serdeczne:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale fajnie to zrobiłaś :D może chociaż raz będę i ja miałam wszystko fajnie rozpisane i zaplanowane :)

    OdpowiedzUsuń

Za wszystkie komentarze bardzo dziękuję :)