piątek, 18 listopada 2016

Testujemy myjkę do okien Karcher



   W tym roku okna musiałam umyć wcześniej, brzuszek coraz szybciej rośnie i coraz trudniej mi się rusza :). Postanowiłam, że dodatkowo ułatwię sobie sytuację i pożyczyłam myjkę do okien Karcher.

   Przyznam szczerze, że co roku myłam okna innym sposobem. Używałam różnych środków czystości chemicznych oraz naturalnych np. soku z cytryny, octu, płynów do okien różnych marek, ale najbardziej spodobał mi się płyn firmy Barwa "Glass". Zostałam już przy nim i stosuję na co dzień do szyb w regale czy luster. Tym razem jednak nadszedł czas na nowość ( jak dla mnie), czyli właśnie myjkę.

Krótki opis:

Szerokość ssawki (mm)280
Zbiornik wody brudnej (ml) 100
Czas ładowania akumulatora (min.) 120
Czas pracy ciągłej na akumulatorze (min.) 25
Wydajność powierzchniowa na 1 ładowanie Około 75 m² = 25 okien
Napięcie (V) 100 - 240
Częstotliwość (Hz) 50 - 60
Ciężar z akumulatorem (kg) 0,6
Wymiary (dł. x szer. x wys.) (mm) 120 x 280 x 320



Moja opinia:

   Pierwsze wrażenie? Wow! Super, drugie? Fajne, ale wrócę do swoich metod. Mianowicie zdążyłam umyć jedynie dwa okna, gdyż bardzo szybko się rozładował, więc bazuję mój opis na ich podstawie tj. kuchnia oraz pokoik dziecięcy. Szerokość ssawki uważam, że jest odpowiednia, gdyż idealnie mieści się do małych okienek, a przy dużych i tak należy wykonać kilka ruchów. Jak już wspomniałam długość trzymania baterii mnie trochę zawiodła, ale przyznam, że również myjka nie była w pełni naładowana. Jeśli natomiast chodzi o głośność tu zostawia wiele do życzenia, gdyż (co prawda mam cichy model) jest tak samo głośna jak mój odkurzacz. Pojemniczek na zużytą wodę jest zdecydowanie wystarczająco duży, a wręcz chyba nawet za duży. Użyty został płyn załączony przy zakupie, który również jest bardzo wydajny. Przy czym należy zwrócić uwagę, iż okna i tak musiałam najpierw przetrzeć "moim" płynem do okien oraz je wytrzeć ręczniczkiem papierowym ( gdyż ten zawsze się sprawdza), następnie popsikać płynem Karcher, przetrzeć mniejszą myjką i dopiero ściągaczką. Smugi jedynie zostały po bokach ściągaczki, ale nie było ciężko się ich pozbyć suchą ściereczką. Podsumowując - okna bez smug, ale więcej użytych materiałów i czasu.


   A jakie są wasze sposoby na lśniące okna czy lustra? Decydujecie się na sposoby mechaniczne, czy jednak pozostajecie przy domowych, starych zwyczajach?




16 komentarzy:

  1. Używałam chyba już wszystkiego do mycia szyb, zawsze mam smugi. Choćbym nie wiem jak się namachała szmatką. A najgorsze jak po umyciu okien, nagle spadnie deszcz :D Ostatnio czytasz w moich myślach, oglądałam reklamę z tą myjką i na niej wszystko wydało się banalnie proste i szybkie. A tu niespodzianka. Może kiedyś wymyślą coś lepszego, ja pozostaje przy ścierce i płynie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hihi ja też i powiem ci, że śnieg nie sypał i nie sypie, ale w wieczór po myciu właśnie sypał -_-

      Usuń
  2. Jeśli chodzi o testowaną myjkę to na pewno ma ona swoje zalety, ale mimo to większość firm sprzątających, z którymi współpracuje korzysta z tradycyjnych metod. Na domowe potrzeby wystarczy dobry płyn do szyb (ważne aby miał dobry trigger np. z końcówką spieniającą) oraz dobra szmatka do szyb, najlepiej z mikrofibry.

    OdpowiedzUsuń
  3. Osobiście posiadam właśnie tą myjkę z karchera i po pierwszym użyciu do dziś gdzieś leży w kącie :/ Mój najlepszy sposób to mycie okien wodą z płynem, po czym przetarcie czystą wodą specjalną ścierką która nie zostawia smug!!! To chyba ściereczka z firmy Jan Niezbędny. Koszt ścierki to 10 a myjki do okien 310zł

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie, tej ściereczki jeszcze nie próbowałam, ale zachęciłaś mnie ;)

      Usuń
  4. Ja jestem zdecydowanie za tradycyjną metodą.Pozdrawiam weekendowo,Edyta:))

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja myje tradycyjna metoda.Ciekawa byłam tej myjki i już mam odpowiedź wolę myć po staremu.Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja myje tradycyjna metoda.Ciekawa byłam tej myjki i już mam odpowiedź wolę myć po staremu.Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja tradycyjnie myję okna. A na kiedy masz termin? Ja miałam na styczeń i w tamtym roku mycie okien sobie darowałam. Choć u mnie jest tak, że myją okna od zewnątrz z agencji z której wynajmujemy flat, więc nie wyglądały tragicznie. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na początek lutego ;), a że mam chopla na punkcie czystości nie mogłam się powstrzymać, mąż mnie strasznie pilnuje, żebym jak najmniej się przemęczała hihi

      Usuń
  8. Oj przydałaby się taka do okien... :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Drogie Panie. Mam w domu 12 okien. Tradycyjną metodą myłam cały dzień wszystkie okna. Ostatnio myłam okna tą myjką zajęło mi to 4 godziny. Sądzę że przy osiągnięciu wprawy - można umyć szybko i dokładnie okna przy użyciu myjki Karcher :-) :-) Ewa

    OdpowiedzUsuń

Za wszystkie komentarze bardzo dziękuję :)