środa, 23 marca 2016

Wypalanie w drewnie




   To już ostatnia notatka przedświąteczna. Tym razem chciałabym się z wami podzielić moim nowym hobby jakim jest wypalanie w drewnie. Takie cudeńka zawsze ciężko było znaleźć, chyba, że z motywem folklorystycznym, lub o kwotach o których nawet nie wspomnę.

   Dlatego też postanowiłam, że kupię taką wypalarkę, a właściwie los tak postanowił ustawiając mnie na przeciw niej w dobrze nam znanym Lidlu i to za bardzo niską kwotę ok 20-30zł. Początki bywają zawsze trudne, ale tak bardzo mi się spodobało, że jestem wręcz pewna, iż zostaniemy przyjaciółmi na długo.











Deseczkę z motywem marokańskiej mandali możecie znaleźć TUTAJ , a nasz sklep TUTAJ. Dla zainteresowanych czytelniczek kupnem lub zamówieniem z własną grafiką zapraszam na podanego w prawym  pasku bloga e-maila, gdzie na hasło: PASTELOWY DOMEK dostaniecie specjalne zniżki :)

A tutaj kilka inspiracji:





Źródła:
1 / 2 / 3 / 4 / 5 / 6 / 7 / 8

34 komentarze:

  1. Przypomniały mi się zajęcia praktyczno-techniczne w szkole podstawowej. Robiło się Mamom na ich święto taki prezent. Kiedy to było?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No takich cudów nie miałam w szkole ;D

      Usuń
  2. My taką wypalarkę mamy w domu i właśnie niedawno sobie o niej przypimniałam - trzeba będzie coś z nią zrobić :)
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne,ciekawe i niepowtarzalne.
    Rybki super, tylko sowy brakuje :)
    Serdeczne pozdrowienia.

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne hobby. Można naprawdę cuda tworzyć tym urządzeniem. Wypalarka + wyobraźnia + ulubione motywy + zdolności kompozycyjne = świetne efekty dekoracyjne jak u Ciebie. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  5. Ależ fajną pasję sobie wybrałaś :). Kiedyś było mnóstwo przedmiotów z wypalaną dekoracją, teraz jakoś nie bardzo je widać :)
    Pozdrawiam cieplutko, Agness:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to prawda, czasem mam wrażenie, że drewno wychodzi z mody, ale czy to możliwe?

      Usuń
  6. Niezła okazja, sama skusiałbym się na taka wypalarkę. Deski do krojenia i drewniane łyżki świetne. Znając mnie pewnie wszystkie deski w domu byłyby potraktwane wypalarką :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie pilnuje się tego, bo najchętniej powypalałabym po drugi przedmiot w domu

      Usuń
  7. Kiedyś się tym zajmowałam. Fajna zabawa:)
    pozdrawiam Cię wiosennie:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Efekt super, trzeba spróbować samodzielnie coś takiego zrobić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to prawda, metodą prób i błędów dojdzie się do oczekiwanych wyników

      Usuń
  9. Te deski do krojenia wyglądają cudnie:-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nikola, życzę spokojnych i wiosennych Świąt Wielkanocnych oraz wszelkiej radości i pomyślności

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję kochana serdecznie i wzajemnie!

      Usuń
  11. Pierwszy raz spotykam się z tą metodą ozdabiania drewna i muszę przyznać, że już mam ochotę pojechać do Lidla :) dawno kupiłaś wypalarkę? Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kilka miesięcy temu, ale wiem, że mają ją co jakiś czas na srzedaż

      Usuń
  12. :-) poczułam się jak na zajeciacj zpt Musze mamy zapytać gdzie jest moja deska!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja żałuję bo takich zajęć nie miałam :(

      Usuń
  13. Jestem zaszokowana ceną wypalarki, myślałam, że jest to droższy wydatek. Ja od czasu do czasu lubię coś wymyślonego przeze mnie zrobić do domu, ale ostatnio doszłam do wniosku, że żeby zrobić coś bardzo precyzyjnie trzeb mieć różne sprzęty.
    Wypalanie wyszło ci bardzo fajnie. Bardzo oryginalna forma ozdabiania drewna.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję serdecznie, na pewno jeszcze powymyślam jakieś wzory :)

      Usuń
  14. Dobra robota ! Pełnych miłości i rodzinnego ciepła Świąt ! Pozdrawiam - M.

    OdpowiedzUsuń
  15. Super! Fajne wzorki wychodzą:) A ja już miałam tę wypalarkę w koszyku w lidlu i zrezygnowałam( Teraz żałuję:( Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo polecam, pewnie wróci do sprzedaży jeszcze nie raz :)

      Usuń
  16. Świetnie to wygląda - ja taką wypalarkę miałam kiedyś pożyczoną od kogoś - kto to był? nie pamiętam... Za to sam proces wypalania była świetny :)
    Musze sobie taką na powrót przysposobić - exstra to wygląda!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. liczę, na to, ze z czasem wymyśle jeszcze lepsze ;)

      Usuń
  17. niby detal, a jednak robi wrażenie :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nigdy nie myślałam, żeby tak przyozdobić deskę do krojenia :) bardzo fajny efekt

    OdpowiedzUsuń

Za wszystkie komentarze bardzo dziękuję :)