niedziela, 5 lipca 2015

Przedstawiam wam Staśka - nasz odnowiony fotel

 Strasznie się za wami stęskniłam!! Ale niestety obowiązków mam teraz mnóstwo, sesja, obrona narzeczonego, planowanie podróży poślubnej no i ślubu, który już za trochę ponad 2 tygodnie. Powracam do was z moim cudeńkiem, z którego jestem strasznie dumna.
Pewnego popołudnia pojechaliśmy sobie odwiedzić dziadków narzeczonego. Od słowa do słowa okazało się, że chcą wyrzucić stare fotele, które należały jeszcze do taty narzeczonego w dzieciństwie. Niestety ze względu na to, iż nasze mieszkanko ma tylko 30m2 mogłam się pokusić tylko o 1, a 2 czeka na mnie, aż do przeprowadzki na większe :). Fotel jak widać od razu pokochały moje kociaki i do dziś to ich miejsce nr1.

Zaczęliśmy od  wybrania materiału obiciowego, rozłożenia fotela, dokładnego wymycia i odkurzenia. Docięłam materiał, dołożyłam pianki, aby fotel bym miększy, pozostawiając stary szkielet. Ku mojemu zaskoczeniu lepiej pracowało mi się z młotkiem i gwoździkami niż z "zszywaczem obiciowym". Elementy drewniane starłam papierem ściernym i pomalowałam (tzn. K. pomalował ;) ).  Potem złożyliśmy i dokleiliśmy wyciszacze (oj przydały się, bo ciągle ktoś tam siedzi :) ). No i oczywiście na koniec ukochana poducha i fotka ;)
 













30 komentarzy:

  1. Paski dodają wakacyjnego uroku temu fotelowi... Ach, jak ja uwielbiam transformacje starych mebli! U Was przeszedł piękną metamorfozę :))
    Pozdrawiam cieplutko! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda ;) trochę marynarsko, trochę soczyście ;) Dziękuję :*

      Usuń
  2. paski pasują do zasłon, a że biały to już z pewnością w moim stylu :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety już nie jest śnieżno biały :) mamy poodbijane kocie łapki

      Usuń
  3. Bardzo fajna metamorfoza. Niesamowicie podziwiam takie zmiany i przedłużanie przedmiotom życia :)
    Pozdrawiam serdecznie, Agness:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, ja też podziwiam, więc uznałam, że pora się za to zabrać :)

      Usuń
  4. Super, starym podczciwym meblom należy się renowacja jak psu buda! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda niskim kosztem ma się mebel jak nowy

      Usuń
  5. Świetnie:-) Lubie takie maramorfozy i dawanie drugiej szansy przedmiotów :)))

    OdpowiedzUsuń
  6. Lubię takie przemiany,super wyszedł;)) Nowe życie ,na nowe 40 lat,pozdrawiam;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hihi w końcu życie zaczyna się po 40 :D nawet fotel Stasiek

      Usuń
  7. Stasiek jest świetny po metamorfozie! A te groszkowe paski są fantastyczne! ( ja pieję z zachwytu, a moja córka padłaby z zachwytu-ona ma wszystkie dodatki w tym kolorze) Co do kotów to nadziwić się nie mogę jakie przyjmują pozy! Masz teraz na głowie masz... Zniknęłaś i już zaczęłam się zastanawiać czy jesteś już w trakcie tych jedynych w swoim rodzaju wydarzeń. Pozdrawiam Cię bardzo, bardzo serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Fotel po przemianie wygląda rewelacyjnie! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. zainspirowalas mnie - moze odswieze tak fotel ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, daj znać chętnie wpadnę i zobaczę ;)

      Usuń
  10. marzy mi się taki fotel. Ale najważniejsze, że projekt zaakceptowany przy kota :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hihi oj tak oba koty go wręcz kochają ;D

      Usuń
  11. Fotel wygląda rewelacyjnie! Ogromny plus za nadanie nowego życia meblowi;) A kot jest przecudny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej tyle słodyczy na raz :) dziękuję;)

      Usuń
  12. Kotu widać fotel przypadł do gusty, a trzeba przyznać ze ma nosa do fajnych mebli:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) oj tak oba moje kociaki uwiebiają się wylegiwać na meblach

      Usuń
  13. Uwielbiam takie metamorfozy.
    Fotel wygląda ekstra :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  14. Takie fotele sa bardzo wygodne. Kiedys potrafili robic poradnie meble:)) wszystkiego najlepszego na nowej drodze zycia:))))))

    OdpowiedzUsuń
  15. Odnowiłam podobnego Staśka a raczej Liska, pozdrawiam i zapraszam http://thirdfloorno7.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo się cieszę, że trafiłaś do mnie, bo dzięki temu ja mogłam trafić do Ciebie! Jestem totalnym beztalenciem manualnym i zawsze inspirują mnie osoby, które potrafią zdziałać takie cuda. Fotel jest boski! ;-)

    OdpowiedzUsuń
  17. Teraz ma szyk i wygląd - aż miło na niego popatrzeć i pewnie milej się siedzi :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Super przemiana :)) marzy mi się odnowione krzesło lub fotel z czasów prl, poluje na jakieś już od pewnego czasu ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Za wszystkie komentarze bardzo dziękuję :)