środa, 4 marca 2015

Home Trip


Zauważyłam, że wiele z was blogowiczek pokazuje swoje wnętrza. Nie powiem, bo większości zazdroszczę strasznie, aczkolwiek kocham strasznie moje mieszkanko.



Swoje pierwsze mieszkanie dostałam pół roku temu i z minimalnym budżetem zrobiłam tyle ile byłam w stanie, a jeszcze wiele przede mną. Remontów, ale i satysfakcji nie ma końca. Marzył mi się "pastelowy domek", ale w praktyce to w cale nie jest łatwe, np. moja łazienka ma kolory czerni, bieli oraz fiolotu. Najbardziej pastelowa jest sypialnia, która ma dosłownie wszystko białe i błękitne, czasem znajdzie się mały dodatek w kolorze kobaltu.  Poniżej kilka zdjęć mieszkanka, ale na większą podróż, która z czasem się powiększy zapraszam was TU



 









Jakie były wasze pierwsze mieszkanka, albo i domy? Czy też traktowaliście je jak swoje "dzieci"? Mnie ostatnio teściowa powiedziała, że pierwsze jest na próby, drugie dla znajomych a trzecie docelowe, chociaż przyznam, że w życiu tyle się już przeprowadzałam, że marzy mi się tu zostać, chociaż planujemy 2 dzieci , a mamy jeszcze 2 koty na 36m2.

14 komentarzy:

  1. Mieszkam w swoim rodzinnym domu od zawsze, kocham go i nie wyobrażam sobie mieszkania w innym miejscu. Na jakąś chwilę tak, ale na zawsze tylko tu, ten dom kojarzy mi się z najpiękniejszymi chwilami w życiu :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och rozumiem cię, moja pierwsza przeprowadzka była okropnie bolesna, ale teraz się cieszę :)

      Usuń
  2. Teraz mieszkam w domu który wybudowaliśmy- już 15 lat, a przedtem mieszkałam na parterze domu rodzinnego. I powiem szczerze, że mimo iż kocham mój obecny dom to jednak nigdy mi się nie śni. wszystkie moje sny rozgrywają się w domu rodzinnym- są w nich córki i mąż, ale nigdy w obecnym domu. Wiele razy zastanawiałam się dlaczego?? Czy to znaczy, że tam powinno być moje miejsce? Czy tam czułam się bezpieczniej?? Może jest tu jakiś psycholog??? :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jestem psychologiem, ale mam podobne doświadczenia. Mojego pierwszego domu , gdzie mieszkałam do 13 roku życia - już nie ma, został zburzony. Wszystkie sprzęty i pomieszczenia pamiętam bardzo dokładnie, z detalami. Jeśli śni mi się dom, to najczęściej tamten dom z dzieciństwa.

      Usuń
    2. Przyznam szczerze, że mnie mój dom rodzinny a dokładniej mieszkanie też się częściej śni, to chyba nasze chęci do powrotu słodkiego dzieciństwa ;)

      Usuń
  3. Ja z mężem mieszkamy aktualnie u moich rodziców.
    Aktualnie się budujemy i nie możemy sie doczekać własnych kątów. Ale coś nam się wydaje, ze to dopiero rok 2016...
    A co do powiedzonka Twojej teściowej, u nas się mówi (ale nie o mieszkaniu tylko o domu), że pierwszy dom jest dla wroga, drugi dla przyjaciela, a trzeci dopiero dla siebie. Czyli budujemy dla wroga haha, no ale ja oczywiście w to nie wierzę ;)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha dla wroga gdybym budowała nie byłby bezpieczny ;p och żartuję, ale może coś w tym jest :) powodzenia i wytrwałości

      Usuń
  4. My aktualnie budujemy dom.I właśnie traktujemy go jak nasze pierwsze dziecko;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdroszczę, po cichu również o tym marzę :)

      Usuń
  5. Ładne jest Wasze mieszkanko, ładnie je urządzacie! Jeśli brać pod uwagę również dom rodzinny, gdzie mieszkaliśmy zaraz po ślubie przez trzy lata, to powiedzenie Twojej teściowej miałoby rację bytu. Nasze pierwsze osobne mieszkanie miało niecałe 40 metrów i bez przerwy miałam tam gości. A teraz nasz mały 70 metrowy domek na wsi to azyl i spokojna przystań. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A potem wasze dzieci będą o nim śniły ^^

      Usuń
  6. Ciekawie urzadzilas.... Gratulacje!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, ale to dopiero początek :)

      Usuń
  7. siedzisko z pnia drzewa ...to jest TO:)!

    OdpowiedzUsuń

Za wszystkie komentarze bardzo dziękuję :)